W wielu domach kuchnia przestała być wyłącznie miejscem gotowania. Odrabia się w niej lekcje, pracuje zdalnie, przyjmuje gości i planuje tydzień. Problem w tym, że każda z tych funkcji rywalizuje o tę samą powierzchnię blatu. Poniżej rozwiązania, które pozwalają je pogodzić bez chaosu.

Rozdziel strefy zamiast je łączyć

Największy błąd polega na założeniu, że jeden duży blat obsłuży wszystko. W praktyce laptop stoi tam, gdzie trzeba kroić, a zeszyty leżą obok deski. Lepiej wyznaczyć fizycznie oddzielone strefy, nawet niewielkie:

  • blat roboczy między zlewem a płytą, na którym nie kładzie się niczego poza narzędziami do gotowania,
  • przedłużenie blatu, półwysep lub wyspa jako miejsce do pracy i nauki,
  • stół jako strefa wspólna, uprzątana po każdym posiłku,
  • wydzielona szuflada lub szafka na rzeczy niezwiązane z kuchnią.

Ta ostatnia pozycja rozwiązuje więcej problemów, niż sugeruje jej prostota. Papiery, ładowarki, klucze i drobiazgi zawsze lądują w kuchni - lepiej dać im miejsce, niż walczyć z nawykiem.

Stanowisko pracy w zabudowie

Jeżeli kuchnia ma być miejscem pracy, potrzebne są trzy rzeczy: blat na wysokości 74-76 cm (a nie 90 cm, jak blat roboczy), wolna przestrzeń na nogi o głębokości minimum 45 cm i gniazda w zasięgu ręki.

Najprostsze rozwiązanie to obniżony fragment blatu na końcu zabudowy albo blat przy oknie o głębokości 50-60 cm. Warto dołożyć płytką szufladę na dokumenty i przewody oraz punkt świetlny niezależny od oświetlenia roboczego kuchni.

Rozwiązania biurowe wykonywane na wymiar bywają lepiej przemyślane niż improwizowany kącik - warto zobaczyć, jak projektuje je poznańska pracownia Płuciennik w zakresie mebli biurowych, i przenieść sprawdzone detale do kuchni.

Miejsce dla dzieci

Dziecko chce być tam, gdzie rodzic. Zamiast walczyć z tym, warto przewidzieć niski fragment blatu albo stały podest, dostępną szufladę z przyborami i miejsce na materiały plastyczne poza strefą wody. Powierzchnie w tej strefie powinny być łatwe do umycia i odporne na kredki.

Więcej o bezpiecznym rozmieszczeniu stref piszemy w tekście o kuchni przyjaznej dzieciom.

Kuchnia, w której przyjmuje się gości

Przy gościach zmienia się kierunek ruchu: kilka osób stoi w miejscach, którymi normalnie się tylko przechodzi. Pomagają trzy decyzje: zlew i zmywarka poza główną trasą, lodówka dostępna bez wchodzenia w strefę gotowania oraz blat barowy lub wyspa, przy której można stanąć bez blokowania pracy.

Warto też przewidzieć miejsce na kieliszki i naczynia do serwowania poza strefą codzienną, żeby nie trzeba było przeszukiwać roboczych szuflad.

Elementy, które zmieniają funkcję

W kuchni wielofunkcyjnej dobrze sprawdzają się rozwiązania zmienne:

  • wysuwany blat roboczy chowany pod głównym, dokładający 50-60 cm powierzchni na czas gotowania,
  • stół rozkładany lub dostawiany do wyspy,
  • szafka śniadaniowa z podnoszonym frontem, która zamyka całą strefę sprzętu jednym ruchem,
  • mobilny wózek na kółkach, pełniący funkcję dodatkowego blatu i barku,
  • oświetlenie z podziałem na sceny - inne do gotowania, inne do pracy, inne do kolacji.

Akustyka i komfort

Pomieszczenie, w którym jednocześnie działa okap, zmywarka i rozmawiają dwie osoby, bywa męczące. Twarde powierzchnie odbijają dźwięk, dlatego warto dołożyć elementy pochłaniające: tapicerowaną ławę, zasłony, dywan w części jadalnej, tkaninę na siedziskach hokerów. Pomaga też wybór cichszego sprzętu.

Jak zaplanować to w praktyce

Wypisz wszystkie czynności, które faktycznie odbywają się w kuchni w ciągu tygodnia, i przypisz każdej konkretne miejsce oraz wysokość blatu. Dopiero potem rysuj zabudowę. Funkcje bez przypisanego miejsca zawsze zajmą blat roboczy.

Kolejność planowania opisaliśmy w poradniku o planowaniu układu kuchni, a możliwości zabudowy wielofunkcyjnej na stronach kuchnie na wymiar i meble na wymiar.